COPY RIGHT ©2009 BY ANDRZEJ NOWAKOWSKI. ALL RIGHTS RESERVED
COPYRIGHT ©2009 BY ANDRZEJ NOWAKOWSKI. ALL RIGHTS RESERVED
Jesli chodzi o amerykanskie miasta , ktore z nielicznymi wyjatkami sa bez wyrazu i nie maja bogatej historii to Nowy Orlean mozna porownac do malzy. Otoczony skorupa brudnych, walacych sie domow, w srodku ,ktorej znajduje sie nowoczesne centrum graniczace z perla -czyli starowka. Jesli "czuje sie bluesa" to jest to najlepsze miejsce by go poczuc w czystej postaci. Nie zapomne, jak ktoregos popoludnia siedzac nad Mississippi "podziwialismy" stary zardzewialy port i leniwie wplywajace do niego statki. W tle slychac bylo ulicznych grajkow i dzwonki tramwajow kiedy podszedl do nas stary murzyn oferujac nam piosenke. Pomyslalem, ze kolejny naciagacz , ktorych nie brakuje w tym miescie, lecz po krotkiej wymianie slow szybko zmienilem zdanie. Na poczatku przedstawil sie i powiedzial ze spiewa na tym deptaku od 50-ciu lat i moze dla nas zaspiewac kazda piosenke jaka sobie zazyczymy. Wystarczy ze powiemy jej tytul i wykonawce.
Kiedy zaczelismy sie zastanawiac, powiedzial ze ulatwi nam wybor wymieniajac poszczegolnych bluesowych
wykonawcow i ich najwieksze hity, wystarczy ze powiemy stop i zacznie spiewac. Wybralem dosyc znany utwor B.B. Kinga - Sweet sixteen poniewaz chcialem sie przekonac jak sie ma jego spiewanie do orginalu i powiem szczerze ze zaspiewal lepiej niz sam B.B. King. Za pare dolarkow "kupilismy" od niego jeszcze kilka utworow, dzieki ktorym moglismy sie przeniesc w czasie i wyobrazic sobie jak moglo wygladac to miasto 100 lat temu. Nazwalem go "Szafa grajaca" ze wzgledu na sposob prezentacji swojego repertuaru ale mozna go okreslic tylko w jeden sposob "Czlowiek z Delty Mississippi".
wykonawcow i ich najwieksze hity i wystarczy ze powiemy stop i zacznie spiewac. Wybralem dosyc znany utwor B.B. Kinga - Sweet sixteen, poniewaz chcialem sie przekonac jak ma sie jego spiewanie do orginalu. Powiem szczerze ze zaspiewal lepiej niz sam B.B. King. Za pare dolarkow "kupilismy" od niego jeszcze kilka utworow, dzieki ktorym moglismy sie przeniesc w czasie i wyobrazic sobie jak moglo wygladac to miasto 100 lat temu. Nazwalem go "Szafa grajaca" ze wzgledu na sposob prezentacji swojego repertuaru ale mozna go okreslic tylko w jeden sposob "Czlowiek z Delty Mississippi".
Z muzyka w Nowym Orleanie mozna spotkac sie praktycznie wszedzie, a raczej trudno jej nie uslyszec. Wydaje sie wrecz ze wszystko w tym miescie kojarzy sie i kreci wokol muzyki i zabawy ale nie nalezy zapominac tez o ciemnej stronie, czyli ogromnej przestepczosci i tajemniczym kulcie VOODOO. Nawet ludziska, ktorzy nie przepadaja za Bluesem lub Jazzem mimowolnie lapia rytm i po krotkiej chwili zaczynaja rytmicznie uderzac reka o udo lub stukac palcami o blat stolu saczac nowoorleandzkiego Huragana. W dzien na ulicach jest troszeczke luzniej, ale na French Quarter az roi sie od wszelkiego rodzaju wrozbitow, mimow i grajkow.